Zupa czekoladowa na zimowe dni:)
Przepis na zupę miał się pojawić dużo, dużo wcześniej, ale niestety nadmiar innych obowiązków troszkę to opóźnił. Mimo wszystko to się nawet dobrze składa, bo chyba nie ma nic lepszego niż w zimowy wieczór usiąść z ukochaną osobą przy kominku i zajadać się pyszną gorąco zupą czekoladową.
Zacznę od podania składników:
– 2 tabliczki gorzkiej (osobiście uwielbiam) lub deserowej czekolady
– 1litr mleka (najlepiej 3,2% – nie jest to danie dietetycznie!)
- 2 kopiaste łyżki rodzynek (jeżeli ktoś nie lubi można dodać inne suszone owoce, bądź w ogóle z nich zrezygnować)
- 2 kopiaste łyżki cukru
- 2 żółtka
Sposób wykonania:
Mleko gotujemy z pokruszoną czekoladą. Każdy na pewno w swoim życiu robił kiedyś kogel – mogel (albo przynajmniej oglądał film) i właśnie to robimy z żółtkami i cukrem. Kolejna czynność wymaga już troszkę więcej koncentracji z naszej strony.Zestawiamy z ognia mleko z czekoladą(w tym momencie to już prawie zupa) i ciągle ubijając dodajemy kogel – mogel. Bardzo ważne jest ciągłe ubijanie przy łączeniu składników, wtedy zupka wychodzi jednolita i gęsta. Na koniec dodajemy wcześniej opłukane (później odsączone) w letniej wodzie rodzynki oraz pokruszone herbatniki.
Kiedy zupka przeznaczona jest na romantyczny wieczór można do niej dodać odrobinę alkoholu w zależności od naszych preferencji, ale najlepiej komponuje się wino bądź rum. W przypadku kiedy zupkę będą spożywać małe pociechy oczywiście z alkoholu rezygnujemy. Można podawać na gorąco bądź na zimno, natomiast przy obecnym widoku za oknem polecam jak najbardziej na gorąco. Życzę smacznego!!!